Holenderska szkoła futbolu

| Marzec 26, 2018 | 0 Comments

Wnioski z minionych niepowodzeń były dość proste – skoro polski trener nie jest w stanie przygotować reprezentacji do poważnej gry na wielkim turnieju, musi to zrobić trener spoza granic naszego kraju – trener znany i szanowany w piłkarskim półświatku. Właśnie takim, spełniającym wszelkie kryteria uznano podówczas Leo Beenhakkera, trenera z najwyższej półki, doświadczonego szkoleniowca, który prowadził tak wielkie firmy jak Real Madryt, Feyenoord Rotterdam oraz reprezentację Holandii. To Beenhakker miał zadanie natchnąć polską kadrę duchem europejskiego futbolu i wywiązał się z niego znakomicie – przynajmniej na początku. Polska ekipa miała za cel awansować po raz pierwszy w historii do mistrzostw Europy, które w 2008 roku odbywały się w Austrii i Szwajcarii. Grupa eliminacyjna była ciężka, bo na drodze biało-czerwonych stały między innymi silne ekipy Portugalii, Serbii i Finlandii. Mimo wyraźnego falstartu (porażka we Wrocławiu z Finlandią 1:3) Polacy zaczęli grać w eliminacjach znakomicie! Natchnieni myślą trenerską Beenhakkera pewnie ogrywali kolejnych rywali pozostawiając w pokonanym polu choćby czwartą ekipę świata – Portugalię wygrywając z nią na stadionie śląskim w Chorzowie 2:1 oraz remisując na wyjeździe 2:2. Pierwszy w historii awans na Euro przypieczętowaliśmy wygraną 2:0 z Belgami ponownie na Stadionie Śląskim. Takie wyniki – co by nie powiedzieć z uznanymi w świecie rywalami musiały budzić uznanie i dawać nadzieję na przyszłość, nadzieję na dobre występy nie tylko na szczeblu eliminacyjnym, ale przede wszystkim w samym turnieju. Niestety nawet tak utalentowany trener nie zrobi wszystkiego. Polski związek pożegnał się z nim w dość kontrowersyjnych okolicznościach. Można spekulować czy była to odpowiednia decyzja. Niema jednak co ukrywać, że prowadzenia reprezentacji naszego kraju to niełatwe wyzwanie. Ciągłe patrzenie na ręce przez działaczy i szczególnie kibiców, wcale nie czyni go łatwiejszym. Ciężko znaleźć jest złoty środek do poprawy formy. Na pewno sama świadomość naszych możliwości zamyka poniekąd drogę do rozwoju. Przecież każdy piłkarz z osobna znajdujący się w podstawowej jedenastce cieszy się nie małym uznaniem na europejskim rynku. Grają oni w czołowych europejskich klubach. Jednak wspólna gra w reprezentacji to zupełnie coś innego. Nie do końca mogą się ze sobą zgrać. Tu zaczyna się rola trenera. Musi on tak dobrać zawodników, by ich gra była płynna i skuteczna.

Tags:

Category: Reprezentacja Polski

About the Author ()

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *